piątek, 12 czerwca 2015

Powrót?

Hej, wizardy! :*
Oficjalnie pozwalam się znienawidzić, zakopać żywcem, zrzucić z wieżowca oraz zamknąć w jednym pokoju z Nagini.
Wiem, zawaliłam na całej lini. Jestem tego świadoma i jest mi z tego powodu źle, bardzo, bardzo, bardzo źle. Nie dość, że nic nie wstawiałam, to jeszcze przegapiłam rocznicę mojego bloga. Ale ze mnie... blogerka? Moge się jeszcze tak nazwać? Ehh, jeszcze zaniedbałam czytanie rozdziałów u Was... :( Przepraszam Was najmocniej, naprawdę. Chyba robię to już po raz... milionowy? Ale to nic, napiszę jeszcze raz - PRZEPRASZAM!
Nie było mnie tutaj prawie cztery miesiace. O te cztery miesiące za dużo... :c Ale nie dość, że straciłam wenę, to brakowało mi też czasu, od maja już tylko myślało się o ocenach, a do tego doszła jeszcza sprawa rodzinna... No po prostu brak słów! Ale po złych chwilach przychodzą dobre, prawda? No mam nadzieję :) Bo to był zdecydowanie za długi urlop od bloga, od pisania, od tej historii, przede wszystkim od Was. Tylko to, że ktoś tu czeka na ten rozdział, mnie motywowało, choć to chyba niedobre określenie, patrząc na datę od opublikowanie miniaturki do tej notki... Ale musicie mi uwierzyć - starałam się. Coż napisałam, potem kasowałam, znów coś naskrobałam i znów kasowanie i tak w kółko... Myślałam, że skończę ten 19. rozdział dużo wcześniej, ale szczerze mówiąc, cieszę się, że w ogóle go napisałam. Jest krótki to fakt, ale postaram się, żeby następny był dłuższy. No i mam wrażenie, że nie jest on jednym z lepszych rozdziałów, chociaż wydaje mi się, ze scena z Lily i Scottem Was zainteresuje... :)
Mogłabym tu pisać i pisać, ale nie oto przecież chodzi. Chciałabym jeszcze jednak dodać, że naprawdę dziękuję tym, którzy tu byli - nawet jak mnie nie było. Że wchodzili codziennie, że zostawiali komentarze, że mnie motywowali <3 Muszę to wspomnieć o Annabeth Rosemary. To dzięki niej uwierzyłam, że ktoś tu jeszcze czeka na rozdział i że czekać będzie. Chyba już wiem komu zostanie zadedykowany rozdział, oj wiem!  :D
Nie przedłużając, zachęcam do odwiedzenia bloga w weekend.
Rozdział niedługo się ukaże :D

Całuję
Panna Nikt